Dla firm transportowych możliwość ustalania różnych godzin rozpoczynania pracy przez kierowców to codzienność. Czasem kierowca zaczyna o 10:00, następnego dnia o 8:00. To normalne w tej branży. Prawo dopuszcza takie rozwiązanie, ale pod jednym warunkiem: musi być wprowadzony indywidualny rozkład czasu pracy zgodnie z ustawą o czasie pracy kierowców. Jeżeli wszystko jest zrobione prawidłowo, ponowne rozpoczęcie pracy w tej samej dobie nie jest nadgodziną.
Problem pojawia się wtedy, gdy:
- rozkład wpisano jedynie do regulaminu pracy,
- porozumienie oparto wyłącznie na przepisach Kodeksu pracy,
- albo (gdy w firmie działa związek zawodowy) nie zgłoszono porozumienia do ministra.
Od końca 2025 r. porozumienia zawarte ze związkami zawodowymi trzeba zgłaszać elektronicznie do ministra właściwego do spraw pracy.
Brak zgłoszenia powoduje nieważność porozumienia, a wtedy każda praca rozpoczęta „w tej samej dobie” może zostać uznana za nadgodzinę.
Może to prowadzić do:
- roszczeń o wynagrodzenie za nadgodziny,
- problemów przy kontroli PIP,
- odpowiedzialności wykroczeniowej.
Przy prowadzeniu firmy transportowej warto sprawdzić trzy rzeczy:
- czy istnieje odrębne porozumienie dotyczące kierowców,
- czy jest oparte na ustawie o czasie pracy kierowców,
- czy – w przypadku porozumienia ze związkiem – zostało zgłoszone.
Formalności w zakresie czasu pracy kierowców mogą mieć bezpośredni wpływ na wynagrodzenia i bezpieczeństwo prawne firmy. Lepiej uporządkować je teraz niż wyjaśniać później podczas kontroli.
zapytaj@srw.pl / 661 614 615
ul. Karola Miarki 20, 43-190 Mikołów





